Wakacje u babci nie muszą być złe

Tymek doskonale wie, że wakacje u babci nie muszą być złe, bo chętnie spędza u niej trochę czasu i w wakacje, i w ferie. Zwykle wraca bardzo zadowolony, objedzony kopytkami, pyzami i pierogami (czyli tym wszystkim, czego mama nie chce gotować), ale po ostatniej lekturze trochę żałował, że jego babcia nie hoduje lilii. No i od razu wiadomo, co czytał 😉

Czarownica piętro niżej

Marcinowi Szczygielskiemu udało się stworzyć świetną i bardzo wciągającą książkę. Tymek czytał ją z wypiekami na twarzy – przy pierwszych kilku stronach trochę marudził, że akcja nie jest aż tak wartka jak w „Zwiadowcach”, ale potem nie mógł się oderwać. Mamo, jutro nie idę do szkoły, jeszcze tylko kilka stron…..
„Czarownica pięto niżej” to historii Mai, której akurat zaczęły się wakacje. I wszytko układa się nie tak: jej siostra urodziła się dużo za wcześnie i ciągle jest w szpitalu, jej mama ciągle płacze, jej tata ciągle pracuje, a ona ciągle siedzi przed telewizorem. A na dodatek pada deszcz. Trudno się więc dziwić, że rodzice szukają pomysłu, co zrobić. Podejmują decyzję, że Maja pojedzie do ciabci, do Szczecina. No przecież kompletna nuda: stara babcia, stara kamienica, czarno-biały telewizor, skrzypiące schody, niepokojące odgłosy na strychu, ukryte tunele, gadające koty, zwariowane wiewiórki, tajemne drzwi… Może wystarczy tej wyliczanki. Wakacje u ciabci naprawdę nie będą nudne.

Ta książka to doskonała historia napisana pięknym językiem. Tymek nie raz zarykiwał się ze śmiechu i przybiegał, by przeczytać mi, co bardziej soczysty fragment. Jego ulubiony to zabawa w serial i wypytywanie o wiek ciabci. A mnie się przypomniało, jak Tymek pytał swoją prababcię, czy pamięta dinozaury 🙂 Wiele jest w tej powieści smaczków, bo Marcin Szczygielski uroczo podsłuchuje żywy język i zwyczaje dzieci.

Książka jest nie tylko ciekawie napisana, ale także świetnie zilustrowana przez Magdę Wosik. Carno-białe ilustracje dobrze podkreślają atmosferę tajemnicy i sekretów. Tymkowi kojarzyły się trochę z komiksem.

Marcin Szczygielski, Czarownica piętro niżej

A po zakończeniu czytania Tymek ogromnie się ucieszył, że jest druga część. I to na dodatek tak smakowicie zatytułowana „Tuczarnia motyli”.

Reklamy