Kęstutis Kasparavičius

Niektóre książki mieszkają na naszych półkach długo, a nawet bardzo długo. Inne trafiają do nas na krócej — lektury, które mniej się nam podobają albo książki, z których chłopcy wyrośli i z którymi nie wiążą się wyjątkowe wspomnienia. Takie książki wędrują na wymiankę. To świetna inicjatywa, dzięki której książki mogą krążyć wśród ludzi zamiast kurzyć się na półkach. Z jednej z takich wymianek przynieśliśmy dwie książki litewskiego artysty Kęstutisa Kasparavičiusa, wydane przez wydawnictwo Martel. Chyba zadomowią się u nas na dłużej.

Kęstutis Kasparavičius

Najpierw widać obrazki. Ilustracje Kęstutisa Kasparavičiusa potrafią przyciągnąć uwagę na długo. Są szczegółowe, dopracowane, dokładne i… szykowne. Tak, to chyba dobre słowo. Postacie na obrazkach Kasparavičiusa są eleganckie, pełne gracji, takie dorosłe. Piotrka ilustracje zaczarowały na długo. Oglądał je i zastanawiał się, jakie historie kryją inni bohaterowie ilustracji.

„Florian Ogrodnik” to opowieść o misiu ogrodniku. Florian żyje w mieście — poznajemy także jego sąsiadów: misię Śpiewaczkę o głosie słodkim jak miód, misię Jagodniczkę o ciemnoniebieskim uśmiechu, misia Piekarza i misia Pszczelarza. Każdy mieszkaniec miasta ma swoje zadanie, a jak już ma dość, może iść do misia Burmistrza i zmienić nazwisko. Zwykle jakieś jest wolne.

Kęstutis Kasparavičius, Florian Ogrodnik

Kęstutis Kasparavičius, Florian Ogrodnik

Pewnego dnia Florian spotyka na targu niedźwiedzicę Królową, która przypomniała sobie o czarnych różach, podobno wyhodowanych kiedyś przez dziadka Floriana. Trudno czasami przyznać, że się czegoś nie ma albo nie potrafi, więc Florian wymyśla jakąś wymówkę i obiecuje Królowej czarne róże. Przepis na ich stworzenie znajduje w książeczce dziadka pod znaczącym tytułem „Szkodliwe i podejrzane rośliny”.

Czy warto spełnić zachciankę Królowej? Dlaczego czarne róże to szkodliwe rośliny? I czy Florian będzie potrafił dobrze wybrać? Na wszystkie te pytania znajdziecie w tej książeczce odpowiedź. Towarzyszymy misiowi kochającemu rośliny w jego poszukiwaniach, a przy okazji zaglądamy do innych misiów. Świat Kasparavičiusa, choć tak podobny do naszego, jest bardzo magiczny. Zafascynowały mnie błyszczące oczy misia Włóczęgi, który szukał swojego miejsca.

Kęstutis Kasparavičius, Florian Ogrodnik

Kęstutis Kasparavičius, Florian Ogrodnik

„Floriana Ogrodnika” Piotruś czyta jak magiczną bajkę, trochę niezrozumiałą, choć bardzo ładną. Druga książka Kęstutisa Kasparavičiusa przypadła mu do gustu nawet bardziej.
Wyobraźcie sobie, że w pewnymi mieście, w pewnej zajęczej rodzinie żył sobie Zajączek Marchewka. Bardzo żałował, że jest taki malutki, więc postanowił jeść tylko słodycze, tak jak silny sąsiad niedźwiedź. I tak z małego zajączka powstał Marchewiusz Wielki.

Kęstutis Kasparavičius, Marchewiusz Wielki

Kęstutis Kasparavičius, Marchewiusz Wielki

Menu Marchwiusza fascynuje Piotra, oj fascynuje. I nie ma tutaj słowa o próchnicy…

Na początku zjadał nieduży kawałek piaskowego ciasta brzoskwiniowego, nieco większy kawałek tortu karmelowego Babuni i świeżutką bułeczkę z nadzieniem truskawkowym. Potem przychodziła kolej na struclę drożdżową, wprawiające w romantyczny nastrój ciasto kokosowe ciotki Sylwii i biszkopt orzechowy, którego skromnie spożywał tylko połowę. Bez mrugnięcia okiem pochłaniał ćwierć tortu marcepanowego, kilka niepozornych ciasteczek z kremem czekoladowym i jedną trzecią keksu marmurkowego.

Uwierzcie — na tym śniadanie się nie kończyło. Marchewiusz stał się wielki, tak wielki, że aż straż pożarna musiała mu pomagać wyjść z domu. I nie wiadomo, czy historia skończyłaby się dobrze, gdyby pewnego dnia nie spotkał białej Króliczki.

Kęstutis Kasparavičius, Marchewiusz Wielki

Historia Marchewiusza jest pisana serio, ale jednocześnie jest niesamowicie zabawna. Autor traktuje młodego czytelnika poważnie, nie ma tutaj mrugania okiem do dorosłego odbiorcy, ale jednocześnie miałam wrażenie, że gdzieś w tle tej historii słychać śmiech. Taki życzliwy i pełen ciepła. Bohaterowie Marchewiusza są sympatyczni i sympatycznie niezdarni. W tym magicznym świecie doskonale widać nasze ludzkie słabości: nieumiejętność zabronienia czegoś dziecku, myślenie stereotypami. Kęstutis Kasparavičius lubi jednak swoich bohaterów, a dzięki słabością stają się nam jeszcze bliżsi.

Dwie inne książki Kęstutisa Kasparavičiusa wydało Wydawnictwo Ezop. Bardzo jesteśmy ich ciekawi. Piotruś uznał, że „Marchewiusz Wielki” i „Florian Ogrodnik” na razie będą mieszkać na naszej półce.

Kęstutis Kasparavičius, Marchewiusz Wielki, tł. Alina Kuzborska, Martel
Kęstutis Kasparavičius, Florian Ogrodnik, tł. Alina Kuzborska, Martel

Reklamy