Mamo, skąd oni są? Ci wszyscy uchodźcy…

Czasami chciałabym uciec przed trudnymi pytaniami moich synów. Wcale nie jest łatwo odpowiedzieć na pytanie, skąd biorą się uchodźcy, dlaczego muszą uciekać, czemu ich nikt nie chce przygarnąć, czego szukają. Mamo, a co by było, gdybyśmy my musieli uciekać? No właśnie, co wtedy? 

Przynieśliśmy z biblioteki dwie książki, które próbują temat uchodźców pokazać i rozbroić. Piękne książki, cudowne, ciemne baśnie, ważne lektury — naprawdę warto do nich zajrzeć, zastanowić się i porozmawiać. „Warto” to złe słowo, to lektura obowiązkowa.

Podróż

Francesca Sanna stworzyła swój przepiękny picture book na podstawie historii różnych ludzi, którzy musieli porzucić wszystko, co mieli, by poszukać bezpiecznego miejsca. Narratorem jest dziewczynka, która opowiada, jak zmieniło się jej życie, gdy nadeszła wojna. Mieszkała w mieście nad morzem, ale potem zapanował chaos i straciła ojca. Jej mama postanowiła zabrać dzieci i poszukać bezpieczniejszego miejsca.

Warto popatrzeć, jak zmieniają się kolejne karty, jak kolorowe obrazy zaczynają szarzeć i są zawłaszczane przez czarne plamy. Autorka świetnie operuje kolorem i metaforą — lektura trwa chwilę, ale trzeba uważnie przyjrzeć się ilustracjom, by zauważyć szczegóły i tkwiącą w nich siłę: dostrzec, jak wiele trzeba za sobą zostawić i jak wiele hartu musi mieć dorosły, by chronić swoje dzieci.

Podróż

Podróż

Podróż

Tę przepiękną książkę wydała ją Kultura Gniewu (seria „krótkie gatki”).

Drugą lekturą jest „Wędrówka Nabu” Jarosława Mikołajewskiego (ilustracje Joanna Rusinek, wydawnictwo Austeria).

Wędrówka Nabu

Nie wiemy dokładnie, skąd pochodzi Nabu. Żyła w miejscu, gdzie ciągle, nie wiadomo jak, płoną domy. Pewnego dnia Nabu postanawia uciec, poszukać kraju, gdzie są murowane domy, które nie mogą spłoną. A potem chce zabrać do swojego domu rodziców i brata. 

Wędrówka Nabu

Nabu szła sama, dziesięć dni i nocy. Rodzice iść nie chcieli i zabronili iść bratu. Nabu też zabronili, ale kiedy wiatr rozwiał gałęzie, z których tata zamierzał zbudować kolejny dom, uciekła z domu, którego nie było.

Nabu wędruje przed siebie, goniąc marzenie. Różne rzeczy napotyka po drodze: niewidzialne mury, o które jednak można sobie nabić guza, ostre druty kolczaste, których nie widać, a które ranią. I ludzi, dziwnych, drapieżnych, a czasami po prostu obojętnych.

Wędrówka Nabu

Wędrówka Nabu

Ilustracje Joanny Rusinek są magiczne i piękne, świetnie dopełniają tę prostą historię, która nie ocenia i nie nakazuje, po prostu pokazuje i stawia pytania. Ważne pytania, przed którymi chyba ani nam, ani naszym dzieciom nie uda się uciec. 

Francesca Sanna,  Podróż, Kultura Gniewu, seria krótkie gatki, 2016

Jarosław Mikołajewski, Wędrówka Nabu, Austeria 2016

Reklamy