My i nasza historia

Wakacje to dobry moment na czytanie różnych książek, nie tylko lekkich i przyjemnych. Dobrze się dyskutuje i rozmyśla na kocu pod drzewem — szczególnie, gdy przeczytana książka fascynuje, a „My i nasza historia” Yvana Pommaux i Christophe’a Ylla-Somersa (Wydawnictwo Tatarak) wciąga czytelnika od pierwszych stron. To znakomita lektura do wspólnego czytania i oglądania dla całej rodziny — krótkiemu, zwięzłemu tekstowi towarzyszą piękne, intrygujące ilustracje, które można bardzo długo przeglądać. 

My i nasza historia

„My i nasza historia” trochę przypomina „Rzekę czasu” Petera Goesa — również prowadzi przez historię ludzkości od samego początku, gdy gdzieś kiedyś w pomroce dziejów powstało stworzenie chodzące na dwóch nogach.

My i nasza historia

Opowieść płynie, ale nie znajdziecie w niej słynnych i dobrze znanych nazwisk. Przez całą opowieść nie pada żadne imię, bo bohaterem tej książki są po prostu ludzie — zwykli i prości, bogaci i biedni, wymyślający wynalazki i handlujący z różnymi krajami, awanturnicy i domatorzy.

My i nasza historia

Autorzy prowadzą nas przez różne kraje i kontynenty, by pokazać to, co nas łączy i jak doszło do tego, że staliśmy się tak różni. To fascynująca podróż. Yvan Pommaux i Christophe Ylla-Somers podkreślają wspólne ludzkie idee i fascynacje: tak wcześnie zaczęliśmy tworzyć sztukę, tak wielu myślicieli z różnych stron świata głosiło podobne idee. Pokazują także, dlaczego różne kraje i kultury rozwijały się inaczej — trudniej stworzyć wyrafinowaną cywilizację tam, gdzie przeżycie każdego dnia stanowi wyzwanie.

My i nasza historia

Książka nie skupia się tylko na Europie — to jej wielka wartość. Mali i Wyspa Wielkanocna są w tej książce równie ważne, co Celtowie, Chiny i Grecy. Ważny nie jest ślad, jaki poszczególne kultury wycisnęły na historii ludzkości, ale sam fakt, że wszyscy należymy do wielkiej ludzkiej rodziny, która gnana ciekawością i poszukiwaniem dobrego miejsca do życia zaludniła cały świat. Rozwijaliśmy się w różny sposób, ale ciągle łączy nas marzenie o dobrym życiu i chęć znalezienia bezpiecznego miejsca na Ziemi.

My i nasza historia

Dopiero na samym końcu książki znajdujemy krótkie zestawienie słynnych postaci — osób, które tworzyły naszą historię, a nie tylko jej ulegały. Są tam ludzie z różnych kultur i kontynentów, kobiety i mężczyźni, władcy i artyści, naukowcy i myśliciele. Część nazwisk nie była mi znana i uświadomiła, jak mało wiemy o innych i ich historii. Nie wiemy, ale możemy się dowiedzieć, bo ta książka niesamowicie rozbudza ciekawość i zachęca do zadawania pytań, także tych trudnych. 

My i nasza historia

Minusy? Właściwie nie ma — mogłabym się przyczepić jedynie do okładki, która nie zapowiada aż tak ciekawej lektury. Chłopcy zastanawiali się, czy to historia strojów lub obyczajów, ale po przejrzeniu kilku stron całkowicie wsiąkli w tę książkę. A na koniec cytat:

Wszyscy wywodzimy się od homo sapiens, mamy tych samych przodków, którzy wyruszyli z Afryki sto pięćdziesiąt tysięcy lat temu i rozproszyli się po wszystkich kontynentach. Należymy do jednego gatunku, jesteśmy tacy sami mimo różnic kulturowych i etnicznych. Często koncentrujemy się właśnie na tych różnicach. Dlaczego tak się dzieje? Nikt nie umie odpowiedzieć na to pytanie. Spróbujmy jednak zastanowić się, czy w pewnych okolicznościach i pod pewnymi warunkami nie moglibyśmy być po prostu ludźmi.

Miłego zastanawiania się pod lipą!

 

Yvan Pommaux, Christophe Ylla-Somers, My i nasza historia, Wydawnictwo Tatarak 2017 

Reklamy