Václav Čtvrtek

Był las, zielony i piękny na wszystkie strony. Stała w nim gajówka, gdzie żył gajowy Chrobotek. Był to sprawiedliwy myśliwy. Chodził w zielonej kamizeli i w kapelusiku z cietrzewim piórkiem.
W strzelbie miał czyste lufy i równo osadzoną muszkę. Zanim nacisną cyngiel, trzy razy się rozmyślił. (…)
Ale niestety z lasu wychodziła droga, na końcu której stał wielki dom. Mieszkał w nim pan Krępak, przysadzisty i gruby jak dynia.

Mniej więcej tak zaczyna się wspaniała opowieść o dobrym gajowym Chrobotku i złym panu Krępaku, napisana przez Vaclava Ctvrteka. Tymek bardzo, bardzo lubi jej słuchać — czytamy te bajki średnio raz na dwa miesiące, rozdział po rozdziale. Bajka „O gajowym Chrobotku i jeleniu Wietrzniku” została wydana przez Politykę w serii Cała Polska czyta dzieciom.

 

Chrobotek to dobry gajowy, dbający o zwierzęta. Jego największym przyjacielem jest jeleń Wietrznik trzydziestak szóstak, druh i pomocnik. Największym ich wrogiem jest pan Krępak — gruby, bogaty, złośliwy — któremu towarzyszy wierny pies Herszcik. Opowieść zaczyna się w momencie, gdy pan Krępak wypędza Chrobotka ze swojego lasu. Na szczęście okazuje się, że Józefka z chałupy może posadzić las, a Wietrznik może sprawić, by szybko wyrósł piękny i zdrowy. Ale tego nie może znieść pan Krępak: a to niedźwiedzia napuści na las Chrobotka, a to krety do złego namówi.

 

Opowieść czyta się prześwietnie. Myślę, że polubią ją wszyscy, którzy lubili Rumcajsa i z przyjemnością czytają o przygodach Krecika. Opowieść toczy się gładko, powoli. Jest czas na oddech — i tak wiadomo, że wszystko dobrze się skończy. Przez bajkę przewija się parada przezabawnych czasami stworzeń: dzik Karabuchta, zając Szastaj, lisica Miotełka, wodnik Barbara, rusałki. Świat rzeczywisty i mityczny przenikają się wzajemnie, choć jak na Ctvrteka to magii to niewiele, raptem jeden wodnik i rusałki. Tymek bardzo lubi tę bajkę. I lubi oglądać bardzo ładne ilustracje (kadry z filmów).

Ja chyba wolę pierwszą z bajek opublikowanych w tej książce „Podróże furmana Szejtroczka”. Dla Tymka jest jeszcze trochę za długa, a raczej za dużo w niej opisów, a za mało akcji. Dla mnie to przypomnienie dzieciństwa: Szejtroczek mieszka niedaleko Jiczyna, nie lubi się z jiczyńskim starostą Humpalem. Podczas czytania mam wrażenie, że za chwilę pojawi się Książę Pan i Rumcajs wychyli głowę zza krzaków. W opowieści o Szejtroczku aż roi się od wodników, rusałek, ogników i innego bractwa zamieszkującego w sąsiedztwie ludzi. Warto wiedzieć, które są przyjazne, których trzeba unikać i jakie są konsekwencje pomocy udzielonej rusałce.

Bajki Ctvrteka (napisał także bajki o Rumcajsie, Makowej panience, Żwirku i Muchomorku, żabce Marynce i rusałce Amelce) to parada wspaniałych, wyrazistych postaci. Liczą się zarówno główni bohaterowi, jak i postacie z drugiego planu. Zwykle doskonale nakreślona jest i postać pozytywna, i negatywna. A postacie pozytywne miewają wady. Książka skrzy się humorem, czasami dość absurdalnym, wiele w niej także zdroworozsądkowych spostrzeżeń (chociażby takich, że czasami warto posłuchać czyjejś rady, a przesuwanie domu nie musi przynieść oczekiwanego efektu), nie ma w niej jednak nachalnej dydaktyki. A przede wszystkim doskonale się ją czyta.

Mam wrażenie, że wszystkie czeskie znane bajki (z wyjątkiem Krecika) napisał Václav Ctvrtek.