Na ratunek prawdzie, książkom i ludzkości

Mój starszy syn z niecierpliwością czeka na trzeci tom tej książki. Jakiś czas temu prawie codziennie pytał, czy już został wydany. Teraz nie ma dnia, żeby nie zapytał, czy już mu ją zamówiłam. Nie każda seria wzbudza w nim równe zainteresowanie i entuzjazm, więc ta wydaje się wyjątkowa. A na dodatek w tytule ma książki. 

Podpalacze książek                   Podpalacze książek

 

 

 

 

 

 

 

Trzeba przyznać, że Podpalacze książek Marine Carteron (wydawnictwo Wytwórnia) zaczynają się mocnym akcentem. Na początku ginie ojciec głównych bohaterów, a potem trup ściele się gęsto. Czego tutaj nie ma: spisek, tajne stowarzyszenia, tajemnicza organizacja, która chce rządzić światem i zawłaszczyć prawdę, inkwizycja, templariusze… Podczas lektury miałam skojarzenia z jednej strony z Kodem Leonarda da Vinci Browna i całą masą innych książek prezentujących spiskową teorię dziejów, a z drugiej z Trzema muszkieterami Dumas (ten trop jest akurat bardzo podkreślany przez autorkę). Tymek przeczytał oba tomy jednym tchem i nic mu nie przeszkadzało. 

Bohaterami książki są czternastoletni August i siedmioletnia Cezaryna Mars. August to typowy-nietypowy nastolatek. Jest zapatrzony w siebie, nie potrafi sobie poradzić z własnymi uczuciami, skupia się na wyglądzie i próbuje za wszelką cenę wywrzeć wrażenie na dziewczynach. Nie zna się także na komputerach, nie fascynują go gry komputerowe i ma znikomą liczbę znajomych na Facebooku. Cezaryna jest za to absolutnie wyjątkowa — to genialna autystyczna dziewczynka, komputer w skarpetkach, jak określa ją jej brat. Narracja w książkach prowadzona jest z dwóch punktów widzenia: Augusta i Cezaryny, a fragmenty jej dziennika są naprawdę fascynujące, są jak przepustka do zamkniętego na co dzień świata. Warto tę książkę przeczytać chociażby po to, by poznać jej zapiski.

Śmierć ojca oznacza zawalenie się całego dotychczasowego świata. Brzmi to banalnie, tak zwykle bywa, jednak w przypadku Augusta i Cezaryny to dopiero początek kłopotów. Dzieci muszą zmierzyć się z brakiem jednego z rodziców, odnaleźć w nowym środowisku w związku z przeprowadzką do dziadków, a przede wszystkim odkryć, czym naprawdę zajmuje się ich rodzina. Odpowiedzialność okazuje się ogromna, a August nieustannie popada w kłopoty: zadziera z niewłaściwymi ludźmi, zakochuje w niewłaściwej dziewczynie, buntuje się i awansuje do roli głównego wroga publicznego całej okolicy.

Świat w tych książkach to pole bitwy pomiędzy dwoma siłami, bitwy, która rozpoczęła się wieki temu, ale ciągle trwa. Z jednej strony jest Bractwo, sekretna odnoga zakonu templariuszy, choć dużo starsza niż sam zakon, bo założono je w czasach Aleksandra Wielkiego. Celem Bractwa jest ochrona najważniejszych dla ludzkości tekstów, tak aby zapobiec manipulowania ludźmi. Ich najgroźniejszym wrogiem są Podpalacze, dążący do przejęcia całej wiedzy. Podpalacze nie mają skrupułów i za wszelką cenę dążą do osiągnięcia celu. Gra toczy się więc o przetrwanie książek.

W dzisiejszym świecie pytanie, czy książki przetrwają, wydaje się być bardzo istotne, choć wcale nie chodzi o zagrożenie ze strony tajnych organizacji. W dobie Internetu i manipulowania danymi prawda wydaje się być wartością bardzo cenną i jednocześnie ulotną — dobrze, że Tymek mógł zetknąć się z tymi problemami, na dodatek w sensacyjnej i wciągającej formie. Warto także wspomnieć o oprawie graficznej — okładka jest świetna, ascetyczna, odmienna od typowych okładek dla dzieci. Kolorowe liczby na białym tle przyciągają uwagę, a tajemnicze symbole intrygują. 

 

Marine Carteron, Podpalacze książek. Mój brat strażnik, Wytwórnia, 2015

Marine Carteron, Podpalacze książek. Moja siostra wojowniczka, Wytwórnia, 2015

Reklamy