Tappi, Chichotek i reszta

Gdzieś daleko, a może całkiem blisko leży Szepczący Las zamieszkały przez przyjazne i sympatyczne zwierzęta i jednego Wikinga. Ale jakiego Wikinga. Tappi jest wielki, gruby, radosny, sympatyczny, przyjazny – choć wygląda groźnie i potrafi dołożyć. Wygląda na to, że Tappi już chyba na stałe zamieszkał w naszym domu, a do gustu trafił i Piotrusiowi, i Tymkowi.
Marcinowi Mortce udało się stworzyć naprawdę sympatycznego bohatera, a na dodatek w bardzo delikatny i nienatrętny sposób przemyca w swoich historiach pewne wartości, które są mi bliskie. Że trzeba się dzielić, że przyjaźń wiele znaczy, że nie należy sądzić po pozorach, że książki potrafią zaprowadzić do cudownych krain i że warto chodzić do bibliotek (tak, tak, jest tam pochwała biblioteki). I jak takich książek nie polubić?
Tymek zdecydowanie preferuje dłuższe historie o Tappim – te opisane w dwóch grubszych książkach: Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu i Podróże Tappiego po Szumiących Morzach. Przed nami jeszcze lektura kolejnego tomu: Wędrówki Tappiego po Mruczących Górach.

Podróże Tappiego po Szumiących Morzach

Wędrówki Tappiego po Mruczących Górach

Piotruś lubi długie opowieści o Tappim, ale bardzo lubi także słuchać krótkich historyjek o przygodach mieszkańców Szepczącego Lasu. To opowiastki w sam raz do czytania przed snem: nie za długie, nie za krótkie, historia toczy się w ich powoli, a dziecko może się wyciszyć. Chyba że nagle zacznie zadawać pytania: A dlaczego ten smok tyle gadał? A czy tylko smoki tak gadają? A czemu on nie słuchał? A czemu Tappi westchął? Ja też wtedy wzdycham – przecież mieliśmy się wyciszać.

Opowiastek wyszło już cztery tomy – Tymek twierdzi, że autor w nich przynudza i że za mało się dzieje, ale Piotruś po zakończeniu lektury natychmiast ma ochotę zaczynać od początku. Te historyki są świetne dla dzieci, które nie potrafią jeszcze długo utrzymać uwagi – jedna bajka to dwie, trzy strony tekstu – tyle da się wytrzymać 😉 I w każdej opowiastce coś się dzieje – mój synek najbardziej czeka na trolla Gburka i chyba ma za złe autorowi, że troll łobuzuje tak rzadko.

Tappi i niezwykłe miejsce

Tappi i pierwszy śnieg

Wszystkie opowieści świetnie się uzupełniają. W grubszych historiach Tappi i Chichotek zwiedzają świat, w krótkich opowiadaniach pokazane jest ich zwyczajne życie w Szepczącym Lesie.  W lesie, w którym wszyscy siebie nawzajem szanują – a kiedy coś przeskrobią, potrafią przyznać się do błędu i przeprosić 🙂

Kiedy już znowu będzie wiosna, na pewno pójdziemy do lasu i posłuchamy, co do nas szepcze. I może usłyszymy Chichotka.

Reklamy