Zawiła historia niesfornego Kacperka

Znacie historię Kacperka? Wydawnictwo Adamada wydało ją w serii „Tornister pełen przygód”, ale książkę można czytać w wakacje. A nawet trzeba, bo to świetna lektura, nominowana w tym roku do Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego. Warto także popatrzeć na intrygujące, trochę mroczne ilustracje Grażyny Rigall.

Zawiła historia

Kacperek, niesforny czwartoklasista, to jednocześnie bohater i narrator książki Katarzyny Michalec. Chłopiec funkcjonuje na obrzeżach klasy. Jest inny — ma niesamowite pomysły, projektuje superodrzutowce, bywa złośliwy, marzy, żeby zostać żołnierzem, po kryjomu pisze pamiętnik i musi poradzić sobie nie tylko z kolegami, którzy wypominają mu jego piegi, ale także z rodzicami, którzy (jak to rodzicie) nie rozumieją potrzeby posiadania dziurawych spodni. Kacperek jest także odważny — woli sprawdzać, niż wierzyć na słowo i dlatego wybiera się do lasu, mimo iż wszyscy uważają, że kobieta z lasu jest prawdziwą Czarownicą.

Zawiła historia

Pani Genia, tak jak Kacperek się domyślił, wcale nie jada dzieci i nie ma rozdwojonego języka, ma za to niesamowity dom pełen drewnianych mebli o dziwnych kształtach, duże poczucie humoru, mnóstwo świetnych pomysłów oraz rewelacyjną wnuczkę Olę. Starsza Pani, która w niczym nie przypomina standardowych starszych pań ani Babci Kacperka, potrafi pokazać chłopcu świat od innej strony i sprawić, że jego życie nabiera barw. Czarownica okazuje się świetnym towarzyszem zabaw. Dzięki niej Kacperek znajduje przyjaciół.

Zawiła historia

Oczywiście, że to trochę bajka. Bajka o tym, jak zrozumieć siebie, jak odnaleźć się w szkole i grupie rówieśników, jak poradzić sobie z dorosłymi, którzy dają szlabany, a potem sami ich nie przestrzegają. Nie jest to jednak nudna, moralizatorka historyjka. Opowieść jest dynamiczna i wciągająca — założę się, że niejeden dorosły nie będzie się mógł od niej oderwać. Katarzyna Michalec pisze bardzo sprawnie i zabawnie — niektóre fragmenty wywoływały u nas wybuchy śmiechu, przy innych Tymek poważnie zastanawiał się, czy dałby radę/mógłby postąpić podobnie jak Kacperek (hmm, mamo, myślisz, że jeśli na klasówce napisałbym wszystko, co wiem, ale na temat inny niż zadany, to nie dostałbym pały?). Ważne w tej książce są emocje: smutek, żal, radość, ekscytacja — ale nie jest to lektura tylko dla tych, którzy są odrzuceni i nie radzą sobie w grupie. To dobrze napisana i skonstruowana, a przede wszystkim ciekawa historia, która od niechcenia pokazuje, że jak się człowiek trochę postara i dobrze rozejrzy, to pewnie znajdzie kogoś bliskiego. Przyjaźń wymaga troski, ale na początek warto nie robić innym tego, czego sami nie lubimy, choć nie jest to łatwe — trudniej zobaczyć zalety niż wady, z których można się pośmiać. A jak ma się już grupkę znajomych, to od razu w życiu bywa raźniej. Oczywiste? Być może, ale za to jak wspaniale podane!

Zawiła historia

Zalecałabym tę książkę także dorosłym — przeczytajmy historię Kacperka i zastanówmy się, czy — choć od czasu do czasu — nie moglibyśmy być tacy, jak Pani Genia. Nie musimy od razu przenosić się do lasu i ćwiczyć jogi, ale skombinowanie kilku pudełek i zrobienie dla dzieciaków toru przeszkód nie powinno być ogromnym problemem. No to do dzieła, bo inaczej nasze własne dzieci będą od nas uciekać!

 

Katarzyna Michalec, Zawiła historia niesfornego Kacperka, Adamada 2017

Reklamy