Z Bożej łaski Jadwiga, król

Najpierw zwierzenie. Już bardzo dawno nie zarwałam nocy z powodu lektury książki dla dzieci. Z moimi dorosłymi lekturami bywa różnie, w końcu noc to dla rodzica świetna pora na czytanie, bo dzieci już śpią. Tym razem jednak wciągnęła mnie książka dla starszych dzieci (12+ według wydawnictwa Literatura). Koniecznie ją przeczytajcie.

Zuzanna Orlińska, Z Bożej łaski Jadwiga, król

Zuzanna Orlińska napisała świetną książkę o Jadwidze Andegaweńskiej — polskim królu. Nie, nie pomyliłam się. Jadwiga nie była królową ani królewną (to znaczy była, jeśli patrzymy na potoczne znaczenie tych słów: była królową, bo była — potem — także żoną króla i była królewną, bo była — wcześniej — córką króla), była królem — koronowanym władcą Polski. Do jej śmierci Polska miała dwóch królów. Wiedzieliście? To akurat wiedziałam, bo chodziłam z synami na Jagielladę i starałam się na warsztatach uważać 🙂 I dlatego jestem pełna podziwu dla Zuzanny Orlińskiej, która potrafiła o czasach tak od nas odległych napisać w zajmujący, świeży i przede wszystkim niesamowicie wciągający sposób. Widać w tej książce ogromną wiedzę, ale i ogromną pracę autorki. W swojej historii wskrzesiła osoby, których nazwiska przetrwały w dokumentach: nie tylko dwórki i dworzan, ale także kucharzy, stróżów czy paziów.

Narracja w książce toczy się dwutorowo. Pretekstem do pokazania losów Jadwigi jest przyjazd do Polski przyszłej drugiej żony Władysława Jagiełły, Anny Cylejskiej. Zahukana Anna, niepewna siebie, z niską samooceną, jak byśmy dzisiaj powiedzieli, zderza się nie tylko z wielką polityką i obcą sobie kulturą (mimo iż była wnuczką Kazimierza Wielkiego, nie umiała po polsku), ale także z kultem zmarłej Jadwigi, uważanej za najpiękniejszą, najmądrzejszą, świętą. Niełatwo się odnaleźć w takiej sytuacji.

Zuzanna Orlińska przedstawiła rok panowania Jadwigi, od przyjazdu do Polski po pierwsze spotkanie z Władysławem Jagiełłą. Przez ten rok dziecko — co prawda przez całe życie przygotowywane przez rodziców do roli panującego władcy — musi odkryć, co bycie królem oznacza naprawę. Jadwiga musi odnaleźć się w nowym miejscu, przekonać do siebie możnych panów, z których prawie każdy ma inny pomysł na nią i państwo, pokazać swoją siłę, a przede wszystkim zobaczyć w  sobie samej króla. Fascynująca jest jej droga.

Losy Jadwigi i Anny zostały pokazane na tle epoki. Zuzanna Orlińska pieczołowicie pokazuje nam Wawel, Kraków, Stary Sącz, Święty Krzyż. W książce wielka polityka splata się z codziennymi losami ludzi. W średniowiecznym mieście oglądamy kuglarzy, poznajemy pracę strażników, stykamy się z łotrzykami, negocjujemy z aptekarzem. No i ta wielka polityka: Litwa, Polska, Żmudź, Zakon Krzyżacki, Jagiełło, Wilhelm. Autorce udało się sprawić, że hasła znane z encyklopedii zaczynają mieć ludzie twarze. Po tej lekturze trudno powiedzieć, że historia jest nudna.

 

Nie dziwcie się więc, że zarwałam noc. Nie żałuję.

Zuzanna Orlińska, Z Bożej łaski Jadwiga, król, Wydawnictwo Literatura 2017

Reklamy