Kiedy piesek chce dziecko

Zwierzałam się już, że moi synowie chcą zwierzaka? To całkiem standardowe zachowanie u dzieci. Okazuje się jednak, że małe pieski również marzą o ludziątkach. Dowiedzieliśmy się tego z przeuroczej książki Sari Peltoniemi „Groszka. Piesek, który chciał mieć dziewczynkę”.

Groszka

Wygrzebaliśmy swój egzemplarz ze sterty przecenionych książek w jakimś markecie. Wydawnictwo WAB wydało ją w 2011 r., więc trudno znaleźć tę bajkę w standardowej ofercie księgarskiej. A szkoda, bo to zabawna, urocza i pouczająca opowieść. Były chwile, że Piotruś zwijał się ze śmiechu, a Tymek wychylał się ze swojego piętra, pytając z zadziwieniem: dlaczego ja tego nie znam?

Z małym ludziątkiem jest bardzo dużo kłopotu, to powtarzany do znudzenia argument rozsądnych rodziców Groszki. Ich córka, uroczy wielorasowiec z szacownej rodziny, pragnie jednak ludziątka, najlepiej dziewczynki — bo „ktoś kiedyś powiedział, że ludzkie dziewczynki są spokojniejsze i bardziej posłuszne od ludzkich chłopczyków” — tak gorąco, że w końcu rodzice dają się przekonać. Sunia dostaje wymarzony prezent: śliczną ciemnowłosą dziewczynkę.

— Cudowna! — pisnęła Groszka. — Dam jej na imię Burek! — Nie wydaje mi się, żeby to było dobre imię dla dziewczynki — stwierdziła mama. […] — Azor? — zaproponowała nieśmiało Groszka. Dziewczynka pokręciła przecząco głową. Groszce przychodziły na myśl tylko psie imiona, aż wreszcie ją olśniło: — Tajfun! To nie jest imię dla psa, prawda?

Groszka

Dziewczynka zostaje w końcu Dominiką, a Groszka zaczyna odczuwać na własnej skórze radości i trudy wychowania ludziątka. Oj, nie jest łatwo, nie jest. Dziecko trzeba wyprowadzać na spacer co najmniej dwa razy dziennie i nawet wtedy, gdy bardzo chce się skończyć grę na Haustation. Dominika nie chce jeść psiego jedzenia, nie cieszy się z lekko nadgryzionego lizaka znalezionego na poboczu, biega za samochodami i krzyczy, dostaje ataków złości, gdy nie przebywa wystarczająco długo na dworze. Groszka coraz silniej uświadamia sobie, że posiadanie ludziątka to także kłopoty. Pewnego dnia dziewczynka się gubi, a piesek zaczyna rozumieć, że opieka nad innym stworzeniem oznacza przede wszystkim ogromną odpowiedzialność za drugą istotę.

Groszka

Piotruś bardzo przeżywał przygody Groszki. Zastanawiał się, czy tak samo jest, gdy to człowiek ma się pieska. Z napięciem towarzyszył Groszce w poszukiwaniach Dominiki. Rozmyślał, jakie kłopoty może sprawiać mały zwierzak w domu i czy na pewno byłby u nas szczęśliwy. Sari Peltoniemi w lekkiej, bezpretensjonalnej i żartobliwej opowieści poruszyła mnóstwo ważnych tematów, takich jak odpowiedzialność, prawo do wolności i własnych uczuć, przyjaźń, konsekwencja. Na końcu znajduje się także poradnik dla psów „Jak wytresować człowieka”, który warto naprawdę uważnie przeczytać, jeśli ktoś decyduje się na pieska. Jeśli więc zobaczycie „Groszkę” na bibliotecznym regale lub na półce w księgarni, nie wahajcie się ani chwili. Nie będziecie żałować.

 

Sari Peltoniemi, Groszka. Piesek, który chciał mieć dziewczynkę, WAB 2011

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s