Kiedy w końcu będzie Meto?

To pytanie zadaje mi od pewnego czasu Tymek. Za każdym razem, gdy grzebie po półkach w poszukiwaniu nowej książki i jego wzrok pada na dwa stojące obok siebie tomy trylogii. Zwykle słyszę wtedy: mamooo, sprawdź, czy już wydano trzeci tom! Sprawdzam, data wydania jest przesunięta, a moje dziecko jęczy: znooowu, no ile można czekać. Czekamy więc oboje niecierpliwie na trzeci tom przygód Meto, które — tak podano na stronie Dwóch Sióstr — ma się pojawić w styczniu 2017 r.

MetoMeto 2

 

 

 

 

 

 

 

 

To nie jest łatwa i przyjemna lektura i miałam trochę obaw przed daniem jej Tymkowi. Nie chodzi o styl opowieści, bo ten jest wartki i płynie żwawo, więc byłam pewna, że go wciągnie i pochłonie. Zastanawiałam się raczej, czy mój syn jest gotowy na antyutopię pokazaną od strony dzieci, na tak silny obraz podporządkowania i kontroli. „Meto” Yvesa Greveta to jednak książka skierowana do dzieci, a ja nie chcę serwować moim synom lukrowanego obrazu świata. Tymek książkę przeczytał i bardzo mu się spodobała (inaczej by co chwila nie jęczał i nie kazał mi sprawdzać, czy kolejny tom już się pojawił).

Meto to jeden z chłopców przebywających w szkole na wyspie ulokowanej w kraterze wygasłego wulkanu. Nie wie, kim był wcześniej, nie wie, jak trafił do szkoły, cała jego przeszłość została wymazana. Doskonale zna za to nieludzie zasady panujące w szkole: rozbudowany system kar, odczłowieczeni strażnicy, reguły wymuszające na dzieciach absolutne panowanie nad własnymi emocjami. Nie zna także swojej przyszłości — wie jedynie, że pozostanie w szkole dopóki nie złamie się pod nim cienka deska łóżka. Potem zniknie, tak jak wielu innych chłopców, a na jego miejscu pojawi się drugi chłopiec bez przeszłości. W Domu wiadomo, co trzeba robić, ale panujące tu zasady nie są racjonalne. Ich głównym celem jest przycięcie chłopców do jednego wzoru, zmuszenie do myślenia w jeden sposób, pozbawienie chęci do indywidualnego działania.

Obserwowanie, jak w chłopcach budzi się ciekawość, jak jest naprawdę, co dzieje się poza Domem i poza Wyspą jest fascynujące. Chłopcy chcą się dowiedzieć, kim są, skąd pochodzą — w ich rzeczywistości na te pytania niełatwo odpowiedzieć. Meto stara się być sobą w tym niełatwym świecie i pomagać innym, tak by sobie nie zaszkodzić. Cały czas czujemy atmosferę grozy i kontroli — komu można zaufać, jak zostanie odczytane dane zachowanie, co można powiedzieć, a kiedy trzeba milczeć, jak mocno można nagiąć reguły, by nie ściągnąć na siebie straszliwej kary? Czy przyjaciel rzeczywiście jest przyjacielem? Czy zwierzenie innego ucznia nie jest pułapką? Meto wie, że ciągle ktoś go obserwuje, że nawet we śnie nie jest bezpieczny.

Pierwszy tom kończy się ucieczką z Domu. Okazuje się jednak, że nie wszystko przebiegło tak, jak chłopcy zaplanowali. Z jednego brutalnego świata trafiają do drugiego, równie brutalnego, równie pełnego grozy, choć jednocześnie mniej przewidywalnego. Tom drugi jest — moim zdaniem — odrobinę słabszy, ale pozostawia po sobie wiele pytań i natychmiastową chęć dowiedzenia się, co było dalej. Doskonale więc rozumiem zniecierpliwienie Starszego. Uciekinierzy z domu są starsi, stają się mężczyznami — Yves Grevet świetnie potrafił pokazać ich dorastanie i przemianę. Trudna to była dla mnie lektura — spróbujcie sobie wyobrazić dorastanie chłopców od zawsze pozbawionych miłości, wychowywanych według brutalnych reguł, zanurzonych w świecie, gdzie liczy się siła. Nie chcę pisać za dużo, żebyście sami mogli odkryć, co przeżył Meto.

Warto do tych książek zajrzeć. Piotrusiowi ich jeszcze nie pokażę, jest na to za mały, choć na pewno atmosfera książki by go wciągnęła. Tymek zadawał pytania, ale potrafił odróżnić książkę i fantazję od otaczającego go świata. Wydawca poleca trylogię dla czytelników od dwunastego roku życia. Nadaje się także dla wyrobionego dziesięciolatka pod warunkiem, że nie będzie to pierwsza „bardziej dorosła” książka, jaką przeczyta i że ktoś później z nim o niej porozmawia. Zresztą zajrzyjcie do tej książki i sami oceńcie — Tymek powiedział, że świat książki wcale nie jest bardziej brutalny od świata niektórych gier, które poznał u kolegów. 

 

 Yves Grevet, Meto. Dom, Dwie Siostry 2014

 Yves Grevet, Meto. Wyspa, Dwie Siostry 2015

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s