Porozmawiajmy o… sztuce

Chłopaki są przyzwyczajeni do muzeów. Ciągamy ich tam od maleńkości, starając się, by nie zanudzili się na śmierć. Muzea kojarzą im się więc raczej z radością poznawania i buszowaniem po ciekawych miejscach, choć — przyznaję — bywa i tak, jak w wierszu Danuty Wawiłow (Na wystawie z tomu Danuta Wawilow dzieciom, Nasza Księgarnia — znacie?).

Mamo, chodź tu! Mamo, zobacz!

To dopiero piękny obraz!

Kwitną kwiaty, słońce świeci,

na ławeczce siedzą dzieci…

Tylko taka brzydka rama…

„To jest okno” — mówi mama.

Zdarzały się wystawy, po których jeden z synów hasał z radością, a drugi snuł się z ponurą miną, zadając nieustannie pytanie: długo jeszcze? Pamiętam też wizytę w Zamku Królewskim, w czasie której Piotruś kontemplował z zacięciem wszystkie gniazdka i kable, rozważając, czy były już tutaj za czasów królów.

Przygotowanie do wizyty w muzeum czasami zaczynamy już w domu. I tutaj przydają się książki i albumy. Ostatnio trafiła do nas książeczka wydana przez Wydawnictwo RM „Canaletto. Malarz Warszawy” Justyny Mrowiec. Krótka, kolorowa, pełna ćwiczeń stymulujących do zabawy — świetna lektura, jeśli planujecie wizytę w Zamku Królewskim albo jesienny spacer po Warszawie. 

Canaletto

Książka stanowi właściwie wariację na temat jednego obrazu. Motywem przewodnim jest tutaj „Widok Warszawy od strony Pragi” Canaletto. Autorka, Justyna Mrowiec, wykorzystała to dzieło, by przenieść czytelnika na krótką chwilę w czasy Stanisława Augusta. Bohater, Piotruś (pewnie się domyślacie, że Piotruś lubi bohaterów o takim imieniu), obrywa piłką w głowę na wuefie i na chwilę przenosi się w dane czasy. Trafia w sam środek obrazu: żeglując po Wiśle, przygląda się starej Warszawie i widzi malarza, który właśnie kończy swoje dzieło. 

Canaletto

Tak, tak, też miałam skojarzenia z „Godziną pąsowej róży”, ale książka Justyny Mrowiec jest króciutka i świetnie nadaje się już dla przedszkolaków. Poznajemy tutaj dawną Warszawę, dowiadujemy się, że Praga była właściwie wioską, a w Warszawie nie było ani jednego mostu. Podglądamy króla planującego obiady czwartkowe i przez krótką chwilę wędrujemy po Europie razem z Canaletto.

Canaletto

Canaletto

Krótkie opowiadanie o przygodzie Piotrka rozpoczyna książkę, a potem jest w niej mnóstwo ciekawostek i propozycji zadań. Mały czytelnik może narysować portret, stworzyć komiks lub zabawić się w pejzażystę albo przygotować zaproszenie na urodziny na zamku. Moi synowie nabrali ochoty na wycieczkę na Zamek, aby sprawdzić, czy naprawdę są tam te wszystkie sale opisane w książce.

Canaletto

Canaletto

„Canaletto. Malarz Warszawy” nie przytłacza nadmiarem informacji, ale zaciekawia i skłania do poszukiwań. To dobry punkty wyjścia, by zainteresować dziecko sztuką i pokazać mu, że obraz może być początkiem ciekawej historii i furtką do świata, który już dawno minął.

W serii „Magiczny ogród sztuki” ukazała się także książka „W altanie Gierymskiego”. Mam nadzieję, że na tych dwóch tytułach się nie skończy. 🙂 To ciekawa seria, która z pomysłem wprowadza dzieci w świat sztuki, i będzie interesująca i dla przedszkolaka, i dla dziesięciolatka.

Justyna Mrowiec, Canaletto. Malarz Warszawy, seria Magiczny ogród sztuki, RM 2016

Reklamy