Gdy dziecko dopada chandra

Serwowany przez media i reklamy obraz dziecka to śliczny, uśmiechnięty bobasek/chłopaczek/dziewczynka — czyściutki, grzeczniutki i spokojniutki. Może są gdzieś takie dzieci, ale moje nie wpisują się w ten wzorzec. Bywają takie dni, że są „jak do rany przyłóż”, ale często się także złoszczą, buntują i wrzeszczą, ciągle się brudzą, a czasami są zrozpaczone lub po prostu smutne. Na taki smętno-jesienny nastrój, gdy nic się nie chce i nic nie cieszy, gdy nie wiadomo, o co chodzi, a smutek czai się w każdym kącie, najlepiej u nas działają bajki, choć nie takie zwykłe. To bajki mojego dzieciństwa, skrzętnie przechowane na półkach przez Babcię, a dawno temu zebrane i opracowane przez Wandę Markowską i Annę Milską.

Baśniach z dalekich wysp i lądów już kiedyś pisałam.  Ciągle należą do ukochanych i wciąż czytanych. Do grona tych najulubieńszych trafiły także inne baśnie, tym razem ze zbioru „Baśnie z dalekich mórz i oceanów”.

Baśnie z dalekich mórz i oceanów

Gdy Piotruś przychodzi i mówi: poczytaj mi o Gunnarze, żeglarzu siedmiu mórz, wiem, że trzeba synka utulić, uścisnąć i ucałować, nie pytać od razu, co się stało, tylko usiąść razem i zacząć czytać:

Był sobie raz dzielny marynarz imieniem Gunnar. Pływał po dalekich morzach, pod gwiazdami Północy i Południa, znał lądy i wyspy odległe, wiedział, kiedy i gdzie wieją silne wichry, gdzie gorące prądy opływają wybrzeża, gdzie zimują foki, gdzie ryby się gromadzą, by składać ikrę, gdzie się gnieżdżą pingwiny i pelikany, morskie gęsi i kaczki o barwnych piórach.

Potem towarzyszymy Gunnarowi w poszukiwaniach jego ukochanej, pięknej Dziewczyny Morskiej, więzionej przez złą Wiedźmę o Czerwonych Oczach. Spokojnie i łagodnie niesie nas baśń, a wszystkie smutki i żale znikają wśród morskich fal, które musiał przepłynąć dzielny żeglarz:

Żeby się dostać [do Dziewczyny Morskiej] musisz przepłynąć siedem mórz nieprzebytych. Na początku opłyniesz morze lodów, można tam żeglować tylko latem, kiedy słońce stoi wysoko. Potem znajdziesz się na morzu o falach białych jak mleko. Gdy przepłyniesz białe morze, kieruj się na południe, wciąż na południe, aż otoczą cię fale żółte jak miód. Gdy pokonasz wody żółtego morza, pożeglujesz dalej, aż dotrzesz do morza o falach czerwonych jak krew. Tam zdaj się na wiatry i prądy. Nie wolno ci chwytać za wiosła, owiń się w płótno żaglowe i bacz, by cię nie spryskały czerwone bryzgi fal, próżno byś bowiem chciał zetrzeć z siebie te krwawe piany, na zawsze weżrą się w ciało i nic ich nie zmyje. Dalej twa droga będzie wiodła w stronę morza o falach czarnych jak noc bez księżyca. Tam musisz wytężyć wszystkie siły, są to bowiem wody burzliwe i groźne, każdego śmiałka wciągają w swe smoliste tonie. Gdy i to morze przebędziesz zwycięsko, znajdziesz się na wodach o barwie fiołków. Ale nie daj się złudzić jego pięknym falom, kryją one bowiem pod swą powierzchnią mnóstwo raf niebezpiecznych i wirów zdradliwych. Na koniec dotrzesz do morza siódmego, ostatniego. Jego spokojne tafle są zielone jak trawa wiosenna, całe zarosłe długimi glonami o wężowych łodygach, które wiele już statków oplątały swymi śliskimi mackami i  ciągnęły na dno.

Baśnie z dalekich mórz i oceanów

Baśnie z dalekich mórz i oceanów

Jak nam Gunnar nie wystarczy, możemy czytać o piękniej Inie i wyspie Znikąd-Donikąd, o Olafie, który miał czarodziejską piszczałkę, o Ranirze ze Słonego Jeziora, o gadającej papudze, o Waju, który pokonał wieloryba. Bajki pochodzą z dalekiej Północy i z gorącego Południa, są w zbiorze baśnie rosyjskie i baśnie syberyjskie, z Madagaskaru i z Wyspy Wielkanocnej. Planujemy z chłopakami wyprawę palcem po mapie po wszystkich tych miejscach, których opowieści najbardziej przypadły nam do gustu.  Chłopcy lubią też oglądać urokliwe ilustracje Gizeli Bachtin-Karłowskiej. 

Baśnie z dalekich mórz i oceanów

Niedawno do domu przywędrował kolejny zbiór bajek w opracowaniu Wandy Markowskiej i Anny Milskiej i od razu wskoczył na półkę z tymi ulubionymi.

Baśnie księżycowe

Wszystkie baśnie zebrane w tym zbiorze łączy oczywiście motyw księżyca. Zbiór zaczyna się od Pana Twardowskiego, a potem pojawia się masa bohaterów, potworów i zwierzaków: smoki, żmije, wielkiej pająki. Piotrusiowi do gustu przypadła bajka o strasznym żmiju i trzech braciach — kołodzieju, drwalu i bartniku.

Baśnie księżycowe

Lubi bajkę o Zairze, którą Księżyc za mąż wydał, o Mrille, który za swoim zajączkiem na księżyc poleciał i tam króla księżycowego spotkał.

Baśnie księżycowe

Wszystkie bajki cechuje niesłychana melodyjność. Są napisane pięknym językiem, który potrafi zachwycić i wciągnąć w głąb opowieści. Baśnie są lekko archaiczne, ale w żaden sposób nie przeszkadza to w lekturze. Widać także, że zostały mądrze opracowane — zachowały lokalny koloryt, kuszą egzotyką, nie napotykamy na barierę zwyczajów, które byłyby dla nas tak obce, że niezrozumiałe. Bez problemu rozumiemy emocje Mrille, który chce odnaleźć swojego zająca, choć już dary księżycowego króla kuszą do zadania wielu pytań.

I król Księżyca obradował Mrillego wielkimi stadami krów i byków, owieczek białych i czarnych, pięknych baranów, dał mu też dużo kóz i mnóstwo osiołków jucznych, obładowanych worami ryżu, korzeniem manioku, orzeszkami ziemnymi, prosem, kukurydzą, bulwami yam, koko, patatów, owocami platanów, bananów, cytryn i pomarańczy.

Jeśli więc na zakurzonej półce znajdziecie gdzieś bajki przygotowane przez Panie Wandę i Annę, to nie wahajcie się ani chwili. Wyciągajcie i czytajcie — dajcie się wciągnąć do krainy marzeń, czarów i tajemnic. Aż żal, że tych wspaniałych baśni nie można — tak po prostu — kupić w księgarni.

 

Wanda Markowska, Anna Milska, Baśnie z dalekich mórz i oceanów, Wydawnictwo Morskie 1969

Wanda Markowska, Anna Milska, Baśnie księżycowe, Nasza Księgarnia 1972

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s