Niewidzialny Tonino, czyli o tym, czy niewidzialność jest super

Żeby tak stać się niewidzialnym… — chyba każde dziecko (a i dorosły pewnie też) choć raz w życiu o tym marzyło. Jakie to byłoby wspaniałe! Jaka doskonała okazja do żartów, robienia dowcipów i rozrabiania. A na dodatek pełna bezkarność — trudno się dziwić, że niewidzialność to, chyba odwieczne, marzenie ludzi.

Tonino, bohater powieści Gianniego Rodari „Niewidzialny Tonino” (Wydawnictwo Bona), na własnej skórze przekonał się, co się dzieje, gdy zdobywamy niewidzialność. Stał się niewidzialny trochę przypadkowo i właściwie nie wiadomo jak. Po prostu bardzo chciał być niewidzialny (wiecie, jak to jest, gdy się idzie do szkoły coraz wolniej i wolnej, bo ciąży świadomość, czego się nie zrobiło dzień wcześniej) i nagle odkrył, że JEST niewidzialny.

ToninoNa początku było wspaniale. Mógł płatać psikusy kolegom z klasy i drażnić nauczyciela. Bez problemów wyszedł ze szkoły, gdy znudziło mu się dokuczanie innym. A potem robił to, na co miał ochotę: jeździł bez biletu tramwajem, poszedł do kina, oczywiście na gapę, ukradł parę ciastek z cukierni. Im dłużej jednak rozrabiał, tym było mu ciężej i tym trudniej było mu cieszyć się nowo nabytą zdolnością. 

Nie chcę opowiadać całej bajki, żeby nie zepsuć lektury, bo naprawdę warto do tej książki zajrzeć. Tymek połknął ją błyskawicznie, a potem stwierdził, że jest bardzo ciekawa, mimo że nie ma w niej superprzygód i fantastycznych stworów. Nie byłam pewna, czy mój młodszy syn zrozumie tę historię, ale Piotruś jak zwykle mnie zaskoczył. Początek był trudny, ale potem nie mógł się doczekać, co będzie dalej i długo rozmawialiśmy, co jest ważne, czy warto być niewidzialnym i czego on sam bałby się wtedy najbardziej.

Historia napisana przez Gianniego Rodari jest odrobinę niedzisiejsza — mało który współczesny autor zwraca dzisiaj bezpośrednio do czytelnika, tłumacząc zachowania bohatera. W lekturze to w ogóle nie przeszkadza. Za to w pamięci zostają celne zdania, które chciałoby się zapamiętać i o których można długo, długo rozmawiać.

Ale skoro jesteś niewidzialnym chłopcem, to dlaczego ja ciebie widzę?

— Nie mam pojęcia. A ty jak myślisz?

— Może dlatego, że jestem ciągle sama. Nikogo obok mnie nie ma, nikt się ze mną nie bawi. W pewnym sensie mnie też nikt nie zauważa: jestem prawie tak samo niewidzialna jak ty. […] Kto wie — mówiła dalej Paola zamyślona, pociągając za warkocz — kto wie, ilu jest takich niewidzialnych ludzi na świecie.

Atmosfera opowieści powolutku narasta i gęstnieje. Wszystkie przygody Tonino wydarzyły się jednego dna, a Rodari potrafił pięknie pokazać, jak chłopiec w tym czasie dorasta i poważnieje, jak dochodzi do bardzo poważnych odkryć i zaczyna się zastanawiać, co jest w życiu ważne, co potrzebne i co najważniejsze. Cieszę się, że moi chłopcy mogli przeczytać tę książkę i mam nadzieję, że będziemy do niej wracać.

A na koniec jeszcze jeden smakowity cytat:

— To jakieś głupie zadanie: kupiec nabył 2347 metrów materiału, po 45 lirów za metr, i chce go sprzedać za 177 879 lirów: ile zarobi?

— To proste […]

— Proste, ale głupie — skwitowała Paola. — Widziałeś kiedyś handlarza, który kupowałby prawie dwa i pół kilometra tego samego materiału? Nigdy by go nie sprzedał! Przecież wszyscy ludzie nie mogą nosić ubrań w tym samym kolorze! I jeszcze ta cena: czterdzieści pięć lirów za metr! Kto widział takie tanie materiały? W jakim kraju żyje ten pan, który wymyślił to zadanie? Pomagam mamie prowadzić domowe rachunki i wiem, ile to wszystko kosztuje. I wiesz, co ci powiem? Że nigdzie nie widziałam tylu bzdur, co w szkolnych zadaniach…

Gianni Rodari, Niewidzialny Tonino, Wydawnictwo Bona 2011

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s