Lato z Muminkami

Tymek nie zakochał się w Muminkach. Nudziły go, szybko zaczynał ziewać, kręcić się, podskakiwać. Trochę było mi żal, ale cóż, gusta bywają różne.

Za to Piotruś… Najpierw wielokrotnie czytaliśmy książeczki z serii „Muminki” wydane przez Egmont. Trochę mało muminkowe, bo napisane przez innych autorów niż Tove Jansson.

Muminek detektyw

Muminki i niespodzianka

 

Okładki powyżej to dwie ulubione książki Piotrusia z tej serii. I muszę przyznać, że szczególnie „Muminki i niespodzianka” są pełne uroku. To książeczka o psikusach Małej Mi, która ma „naprawdę psotny dzień”. Piotrusiowi do tej pory podobają się jej kawały i chętnie słucha o żarcie, który spłatali jej pozostali mieszkańcy domu. W książce tej jest śliczny obrazek pokazujący marzenia Małej Mi.

Muminki i niespodzianka

Piotruś bardzo lubi go oglądać i zwykle długo zastanawia się, czy chciałby dostać takie prezenty i czy byłyby fajne. Najbardziej zastanawia go siekiera oraz natura Małej Mi – dlaczego dziewczyna może chcieć takie rzeczy. Fajnie, że są takie dziewczyny…

W książce „Muminek detektyw” mieszkańcy domu muszą zmierzyć się z kryminalną zagadką: ktoś kradnie jabłka Tatusia Muminka. Do dzieła zabiera się jego synek, który podchodzi do zadania bardzo poważnie i przeprowadza kompleksowe dochodzenie w poszukiwaniu złodzieja. Piotrusiowi historyjka podoba się bardzo i chyba sam miałby ochotę na śledztwo, ale nasze jabłka nie chcą znikać w tajemniczych okolicznościach.

Z tej serii czytaliśmy także „Wyprawę odkrywców”, „Muminki w cyrku”, „Śnieżny poranek Muminka” i „Muminka w lesie” (w tym przypadku można się trochę pobać, bo Muminek spotyka Bukę). Wszystkie książeczki są przyzwoicie napisane, ładnie zilustrowane i ciekawe – w sam raz dla przedszkolaka.

Przyznaję, że miałam dosyć wałkowania przygód, które można traktować jedynie jako dodatek i postanowiłam wrzucić Piotrusia na głęboką wodę. Zaczęliśmy czytać „W Dolinie Muminków” i – ku mojemu zdumieniu – mój syn nie mógł się od niej oderwać. Wszystko było superciekawe: zaczarowane obłoczki, Hatifnatowie i Paszczaki, Migotek, Topik i Topcia. Po lekturze pokazaliśmy mu film i okazało się, że wszystko pamięta: ale tak nie było, teraz powinni…. Niestety, tak mu się podobało, że nie chce słuchać o żadnych innych przygodach Muminków, więc chyba jestem na razie skazana na czytanie jednego tomu. A najzabawniejsze jest to, że Tymek postanowił go przeczytać. Bo, po pierwsze, „chyba jest to ciekawe, jak tak przypadkiem posłuchał”, a – po drugie – Piotrek może znać tylko te książki, które on zna. Hmm, nie ma jak starsze i młodsze rodzeństwo. I niech żyją Muminki.

Reklamy