Obietnica

Wakacje minęły jakoś bardzo szybko, na karku czuć oddech października, a ja dopiero teraz zaczynam próbować nadrabiać braki. Na razie udało mi się jakoś pogodzić pracę i opiekę nad synami, choć powrót do pracy okazał się dość trudny i bolesny. Jakoś nie bardzo chciało mi się wracać.
Teraz chciałabym znaleźć czas na czytanie (własne i z synkami), pisanie na blogu, oddychanie 😉 i jeszcze wygospodarować czas dla siebie. Marzenia ściętej głowy 🙂 Mam nadzieję, że chociaż pisać uda mi się częściej.